Dlaczego mam taką niską samoocenę ? Bo jestem niedowartościowana... Nikt mi nigdy nie powiedział "cieszę się, że cię znam", "dziękuję, że jesteś" itp. Nawet to cholerne "co u ciebie?" jest mi obce. Nigdy nie byłam wystarczająco ważna. Ani ja, ani moje sprawy, ani moje życie... Więc błagam!... nie dziwcie się później, dlaczego mam o sobie takie krytyczne zdania. Po prostu nie mam powodów, żeby było ono lepsze. Nawet nie jestem traktowana poważnie... Zawsze znajdzie się ktoś lepszy, fajniejszy i ważniejszy.. mam na to dowody. Ja będę spychana na drugi plan, w sumie to już jestem. Nikt nie daje mi do zrozumienia, że jestem kimś wartościowym, wyjątkowym, ważnym. Dlatego czuję się nikim. Po prostu stałam się chodzącą nicością. Ale żyję już z tym kilka miesięcy, przeżyję kolejne. Tak, tak.. miesiące cierpienia każdego dnia i udawanie że wszystko jest super, nikt nie zauważa że tak nie jest..



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz