Przepraszam za to, że nie potrafię dawać ludziom radości, za mój wygląd wewnętrzny i zewnętrzny, że przeze mnie odczuwacie smutek, że kocham ludzi, choć oni mnie nienawidzą, że psuję niektórym humor, że śmieję się ze wszystkiego, że nie jestem otwarta na ludzi, że się wam narzucam, że próbuję się dla was zmienić, że wielu rzeczy się wstydzę, że mam taki okropny charakter, że mnie znacie, że przeze mnie ludzie są nieszczęśliwi, że jestem taka, a nie inna, że nie potrafię pomagać, że mam mnóstwo wad, że jestem taką beznadziejną idiotką, że sobą zepsuła wasze życie, że nie potraficie się ze mną dobrze bawić, że nie umiecie być ze mną szczęśliwi, że pojawiłam się na tym cholernym świecie, że jestem nikim, że musicie mnie widywać, że istnieję, że sprawiam wam tyle bólu, że mnie poznaliście, że się śmieję, że nie umiem was pocieszać, że nie potrafię was zrozumieć...
Wybaczcie, że istnieję.. beze mnie byłoby wam o wiele lepiej, bo zawsze wszystko muszę zepsuć. Tak strasznie bym chciała wymazać siebie z waszych mózgów. Chcę zniknąć, spłonąć..