sobota, 29 września 2012

love

cieszę się z waszego szczęścia, ciekawe jak to jest hmm... i nie chodzi tu o bycie szczęśliwą. bez sensu to napisałam, ale jak się dwa razy przeczyta to się zrozumie.
byłam dziś w kinie. cudowny film, jeden z moich ulubionych. prawdziwy i życiowy.





piątek, 28 września 2012

oddly

dziwnie mi. błagam żeby to znów nie powracało.. co kilka minut zmieniam zdanie na ten temat.





ostatnia sobota byłą najpiękniejszym dniem mojego życia, mimo, że nie było idealnie. szczegółowo wszystko opisałam w pamiętniku, trochę mi to zajęło. będę sobie czytać, kiedy będzie mi źle.


a teraz film! cały dzień czekałam, żeby coś sobie obejrzeć..